Dlaczego nie każdy partner powinien wejść w ten model
W sprzedaży i marketingu często panuje presja, żeby każdą rozmowę domknąć pozytywną odpowiedzią. W praktyce to rzadko prowadzi do najlepszych współprac.
W modelu takim jak vSeller znacznie ważniejsze od samego zainteresowania jest dopasowanie. Jeżeli partner nie ma jeszcze odpowiednio przygotowanego fundamentu po swojej stronie, nawet dobry model operacyjny nie rozwiąże wszystkiego za niego.
To nie jest wada modelu. To po prostu uczciwy opis rzeczywistości.
Jak wygląda dobre dopasowanie
Najlepiej pracuje się tam, gdzie po stronie partnera są już podstawy, na których da się bezpiecznie oprzeć sprzedaż zagraniczną.
Mówimy tu przede wszystkim o:
- uporządkowanym produkcie,
- gotowości logistycznej,
- zdolności do realizacji zamówień,
- otwartości na czytelny podział odpowiedzialności,
- gotowości do pracy w modelu operacyjnym, a nie wyłącznie testowym.
To nie oznacza, że wszystko musi być idealne. Oznacza, że współpraca ma na czym stanąć.
Kiedy lepiej nie przyspieszać
Są też sytuacje, w których lepszą decyzją jest powiedzenie „jeszcze nie teraz”.
Na przykład wtedy, gdy firma:
- nie ma jeszcze stabilnego fundamentu produktowo-logistycznego,
- nie jest gotowa na regularną realizację zamówień,
- oczekuje efektu bez gotowości do współpracy operacyjnej,
- nie chce pracować w modelu opartym o jasne role i odpowiedzialność.
W takich sytuacjach przyspieszenie startu może wyglądać dobrze tylko przez chwilę. Później zaczyna się nadrabianie rzeczy, które powinny były być ułożone wcześniej.
Dlaczego selektywność jest wartością
Z perspektywy krótkiego terminu selektywność może wydawać się mniej atrakcyjna. Z perspektywy jakości współpracy jest jedną z najlepszych decyzji, jakie można podjąć.
Jeżeli model ma działać dobrze, powinien przyciągać właściwe firmy, a nie próbować na siłę dopasować się do wszystkich.
To buduje:
- lepszą komunikację,
- mniej napięcia,
- większą wykonalność po starcie,
- bardziej przewidywalny rozwój rynku.
Uczciwa kwalifikacja to dobry początek
W vSeller chcemy, żeby rozmowa na początku była możliwie konkretna. Nie po to, żeby kogokolwiek testować. Po to, żeby uczciwie sprawdzić, czy ten model pracy ma sens właśnie teraz.
Czasem odpowiedź będzie twierdząca. Czasem padnie rekomendacja, żeby najpierw uporządkować kilka obszarów.
Jedna i druga odpowiedź może być profesjonalna.
Bo dobra współpraca nie zaczyna się od maksymalnej dostępności. Zaczyna się od właściwego dopasowania.